5-6 września – w Pałacu w Mierzęcinie Lubuska Okręgowa Izba Inżynierów Budownictwa świętowała Dzień Budowlanych. Wydarzeniu towarzyszyły panele dyskusyjne, prezentacje nowości budowlanych, wręczenie odznaczeń i nagród, a jego zwieńczeniem był wieczór integracyjny. Te wydarzenia poprzedziło – podczas oficjalnej części – m.in. wystąpienie Prezesa Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa, Mariusza Dobrzenieckiego.
Prezes Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa Mariusz Dobrzeniecki podczas Dnia Budowlanych LOIIB w Mierzęcinie podkreślił na wstępie, że wrzesień każdego roku dla budownictwa to miesiąc szczególny – inżynierowie w atmosferze święta podsumowują rok, ale też planują przyszłość. – Dzisiejsze spotkanie jest najlepszym dowodem na to, że stanowimy wspólnotę ludzi, którym zależy na bezpieczeństwie, którzy mają poczucie misji, którzy są odpowiedzialni. Budownictwo to nie tylko zawód – to powołanie. Dzięki nam powstają domy gdzie toczy się życie rodzinne, szkoły gdzie kształcimy przyszłe pokolenia, drogi, mosty, kolej, które łączą ludzi i rozwijają gospodarkę. Krótko mówiąc, mamy ogromny wpływ na to, co nas otacza. Możemy powiedzieć, że współuczestniczymy w tworzeniu nowoczesnej Polski. Nasza praca nadaje kształt przestrzeni, w której żyjemy i to nasze dzieła świadczą o tym, że kraj rozwija się i idzie naprzód.
Przy czym zaznaczył, że w budownictwie nie ma miejsca na przypadek. Bo każda decyzja i projekt inżynierski, każde rozwiązanie techniczne ma wpływ na bezpieczeństwo obywateli i na jakość ich życia. Stąd ta praca wymaga rzetelności, odpowiedzialności, dalekowzroczności i potężnego zaangażowania. Niestety często zdarza się tak, że głos ekspertów, praktyków jest pomijany. Zamiast wsłuchiwać się w opinie doświadczonych inżynierów, bywa że politycy, urzędnicy próbują specjalistów zastąpić w podejmowaniu decyzji. – Nie zamierzam wszystkich mierzyć jedną miarą… Obecna tu pani poseł Krystyna Sibińska – ale i z panią poseł Katarzyną Osos pamiętam bardzo dobre rozmowy przed rokiem – to wzór jak się powinno z samorządem zawodowym współpracować. Za to z tego miejsca chcę podziękować i będę dziękował dopóki się to nie zmieni – zadeklarował.
Prezes PIIB przypominał, że wraz z poseł Sibińską rok temu apelowali o powołanie jednego ministerstwa – w końcu ministerstwa budownictwa. Z wielką nadzieją liczył na to, że przy rekonstrukcji rządu powróci dział budownictwo do ministerstwa infrastruktury – tam gdzie powinno być. Niestety jest w „superresorcie” – ministerstwie finansów i gospodarki. – Jak się kończy gdy się nie pracuje z praktykami i nie tworzy przyszłości wraz z nimi? To każdy na tej sali doskonale wie… Chodzenie na skróty zwykle prowadzi do nietrwałych i błędnych rozwiązań – zaznaczył.
Wspomniał też czas ubiegłorocznej powodzi i jako prezes PIIB podkreślił, że jest wdzięczny inżynierom budownictwa za to, że odpowiedzieli sercem… – My tam byliśmy i widzieliśmy jak to wszystko wyglądało. To była jedna wielka tragedia. Dotknęła dziesiątki tysięcy mieszkańców. To nam pokazało też, że pewne zaniechania, spory polityczne, lobbing doprowadziły do sytuacji, że choćby w Kotlinie Kłodzkiej zbiorniki nie powstały. Czy gdyby były, zabezpieczyłyby wspomniany region? Pewnie nie. Ale na pewno znacząco ograniczyłyby tragiczne skutki powodzi – ocenił.
W wystąpieniu prezes PIIB podkreślił, że budownictwo to nie tylko technologia, materiały to też wartości – uczciwość, sprawiedliwość, szacunek i troska o wspólne dobro. To powinny być fundamenty zawodu. – Każdy z nas odczuwa satysfakcję, kiedy oddaje inwestycję, którą realizował i widzi, że służy ludziom. Szkoła tętni życiem, droga skraca dystanse między ludźmi, szpitale dają nadzieję – wtedy wiemy, że nasza praca ma głęboki sens – powiedział.
Mówił też o wyzwaniach – nie tylko inżynierów budownictwa, ale też rządu, całej gospodarki. Do 2035 roku ponad 2 miliony pracowników zniknie z rynku pracy. Postrzega to jako zagrożenie, ale i szansę. – Jedna z nich to ta, że młodzi ludzie dostrzegą – to także od nas zależy – w budownictwie branżę przyszłości, zawód dający stabilność, satysfakcję i możliwość kreowania tego, co jest wokół nas – zauważył prezes Dobrzeniecki.
Na koniec wystąpienia zwrócił uwagę, że Dzień Budowlanych to też okazja do przypominania, że siła tkwi w jedności. – Pamiętajmy o tym, spotykajmy się. Dziękuję za to, co się dzisiaj dzieje i jeszcze wydarzy. Rozmawiajmy, twórzmy wspólne stanowiska. Bo jeżeli my, praktycy nie będziemy zabierać głosu to zrobią to za nas inni. Znajdą się tacy, a wtedy decyzje jakie będą podejmowane będą wbrew wiedzy, bez wiedzy i doświadczenia, a czasem nawet wbrew interesowi społecznemu. Tylko my razem możemy artykułować nasze potrzeby, bronić etosu zawodu, który od wieków jest fundamentem cywilizacji – podsumował.
Prezes Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa Mariusz Dobrzeniecki podziękował organizatorom lubuskiego Dnia Budowlanych, szczególnie przewodniczącemu OR LOIIB, Wojciechowi Porębie, za zaangażowanie, działania i codzienną pracę na rzecz LOIIB, ale i całego środowiska inżynierskiego w Polsce.
Złożył też życzenia z okazji święta budowlanych: – Dumy z wykonywanego zawodu, satysfakcji z dobrze zrealizowanych inwestycji, godnych warunków do życia i pracy. Życzę, aby nasze fundamenty na budowie i w życiu osobistym były solidne. Niech każdy dzień naszej pracy będzie świadectwem profesjonalizmu, odpowiedzialności i troski o wspólne dobro. Niech budownictwo w Polsce będzie nie tylko gałęzią gospodarki, ale także powodem do narodowej dumy. Życzę, aby nasze święto było źródłem radości i poczucia wspólnoty. Niech zawsze towarzyszy nam pewność, że tworzymy coś dobrego, potrzebnego, pięknego. I moje marzenie – chciałbym jeszcze w swojej kadencji usłyszeć, że jest ministerstwo budownictwa. Z taką prośbą i życzeniem zwracam się do naszych – obecnych tu – parlamentarzystów. Wszystkiego dobrego!
więcej o lubuskim Dniu Budowlanych także:
https://loiibinfo.pl/index.php/2025/09/08/lubuski-dzien-budowlanych/
