Wigilia lubuskich inżynierów [FOTO]

16 grudnia w Gorzowie lubuscy inżynierowie budownictwa spotkali się na uroczystej kolacji wigilijnej – były życzenia, wyróżnienia, podsumowania, zapowiedzi, także podziękowania i upominki. Tuż przed było ostatnie w tym roku posiedzenie Okręgowej Rady LOIIB.

Wojciech Poręba, przewodniczący OR LOIIB przypomniał otwierając spotkanie wigilijne inżynierów, że kończącą się kadencję rady zaczynała inna przewodnicząca – śp. Ewa Bosy. – To co wydarzyło się później, wszystkie sytuacje, które nas spotkały w tej kadencji pokazują mądrość i dojrzałość tego samorządu. Udźwignęliśmy ten ciężar, choć decyzje nie zawsze były popularne i łatwe. Mimo przeciwieństw, staraliśmy się razem funkcjonować – stąd moje podziękowania dla wszystkich członków okręgowej rady LOIIB za mądrość, wyważenie, pragmatyzm. Dla mnie jako młodego przewodniczącego i inżyniera jest to ogromne wsparcie i wskazówka do działań na przyszłość. Również wielkie podziękowanie dla osób realizujących zadania w organach izby – niezależnie, co się działo wszystko funkcjonowało bez zarzutu – zaznaczył przewodniczący.

– Jesteśmy w okresie powyborczym zebrań obwodowych – nie czuję się uprawniony do komentowania tych wyników, ale za to czuję się uprawniony, jako najmłodszy delegat tej kadencji, w przyszłej już będą młodsi, powiedzieć, że jesteśmy świadomi starań i zaangażowania nieco starszych naszych kolegów. Nawet dziś z przewodniczącym Krzyżanowskim wspominaliśmy z jakim bólem się tworzyła nasza lubuska izba. Ile to kosztowało wszystkich nieprzespanych nocy, poświęcania czasu prywatnego. Jesteśmy świadomi, że to my młodsi dziś konsumujemy lata wytężonej pracy poprzedników – wielkie ukłony z mojej strony za to poświęcenie – dodał.

Przewodniczący Wojciech Poręba podziękowania za pracę w obecnej kończącej się kadencji złożył całej okręgowej radzie LOIIB, także zespołom działającym w organach izby oraz osobom prowadzącym biuro izby. Złożył też wszystkim obecnym na kolacji życzenia spokojnych, rodzinnych świąt i wytchnienia po całym roku ciężkiej pracy.

Rajmund Czerwonajcio ze znaną sobie swadą zwrócił się do przewodniczącego Poręby: – Chcemy uzyskać od ciebie dziś obietnicę, że na następną kadencję nie zostawisz nas samych… Jeżeli trzeba będzie, przy pomocy naszego prawnika, odpowiednio ustawimy regulamin (zażartował pan Rajmund – przyp. redakcji). Mówię to dlatego, bo mam świadomość, że z takim peselem jak mój – jeszcze z XIX wieku – nie ma chyba nikogo w zachodniej Polsce. Dziękujemy za odnowienie całej naszej izby i przekonanie nas do młodej siły, także za nadzwyczajne zaangażowanie. To daje nam nadzieję, że młodzi kandydaci, aktualnie wybrani, będą ciebie wspomagać w następnej kadencji. Całej twojej rodzinie i wszystkim naszym koleżankom i kolegom, ich bliskim szczęśliwych pogodnych świąt i wszelkiej pomyślności oraz nadziei, że będziemy wspierać naszego przewodniczącego przynajmniej w następnej kadencji.

Po prawie trzech latach bycia przewodniczącym LOIIB Wojciech Poręba podkreślił, że najbardziej dumny jest z tego, że nie przestał być aktywnym inżynierem budownictwa. – Kierowanie izbą to duża odpowiedzialność i mój wyraz ogromnego szacunku do naszych inżynierów, ale realizując izbowe zadania udało mi się być też inżynierem pracującym na budowach. Z mojego punktu widzenia to ogromne szczęście mojej kadencji – nie oderwałem się od tego, co uwielbiam robić, działać na budowie. W tej materii także czuję się spełniony. Ale to też dzięki wam, bo mam wasze wsparcie. Wielkie dzięki – powiedział.

– Dziękuję ci Wojtku, że potrafiłeś przełamać trudne sytuacje sprzed wielu lat… W tej chwili jestem bardzo szczęśliwy, że mogę brać udział w waszych spotkaniach. Jestem jednym z tych, którzy tworzyli samorząd zawodowy inżynierów i cieszę się, że znalazł się taki młody przewodniczący. Szkoda tylko, że przepisy obecnie dopuszczają tylko dwie kadencje, bo bardzo trudno znaleźć kogoś, kto chce aktywnie i z takim zaangażowaniem taki samorząd poprowadzić. Byłem przewodniczącym trzy kadencje, wiem ile to oznacza wyrzeczeń i pracy – zapewnił Józef Krzyżanowski, pierwszy przewodniczący OR LOIIB.

Gospodarzem kolacji wigilijnej w Gorzowie w jednej z sal Hotelu Qubus był Wojciech Poręba – przewodniczący OR LOIIB. Na jego zaproszenie odpowiedzieli m.in. Józef Krzyżanowski – pierwszy przewodniczący OR LOIIB, Tadeusz Glapa – poprzednik przewodniczącego Poręby, członkowie okręgowej komisji kwalifikacyjnej, okręgowej komisji rewizyjnej, okręgowi rzecznicy odpowiedzialności zawodowej, zespół okręgowego sądu dyscyplinarnego oraz biura izby.

poniżej fotorelacja z wczorajszego spotkania