Przed tygodniem, 4 września lubuscy inżynierowie budownictwa w środowisku mu bliskim – z samorządowcami, administracją budowlaną, firmami sektora budowlanego, przedstawicielami nauki – świętowali swój dzień.
Lubuska Okręgowa Izba Inżynierów Budownictwa trzeci raz z rzędu przygotowała uroczystość w Pałacu w Mierzęcinie. Nie było to jedynie świętowanie we własnym zamkniętym gronie. Świadczy o tym lista przybyłych gości i ich podziękowania dla inżynierów…
Bez was nic się nie wydarzy
Marszałek Sebastian Ciemnoczołowski w wypowiedzi przed inżynierami budownictwa życzył powodzenia, udanego świętowania, ale także podziękował. – Jadąc na to wydarzenie, zastanawiając się co przekazać, zamierzałem podkreślić, że jesteśmy na siebie skazani… Po refleksji jednak dotarło do mnie, że państwo nie jesteście skazani na nas, ale my na pewno na was tak – przyznał.
Argumentował, że województwo lubuskie, szczególnie teraz, jest największym inwestorem w tej części kraju. – Już po wybudowaniu dróg szybkiego ruchu. Gdy podsumowałem wszystkie środki europejskie, którymi zarządzamy, krajowe oraz finansowanie, które udało nam się pozyskać na naszą ochronę zdrowia, w jej przypadku to prawie 1 mld zł. Te inwestycje zaraz ruszą. Wiele budów z tej perspektywy UE już jest realizowanych, a zaraz mamy nową. Mówię o tym dlatego, bo właśnie w tym sensie jesteśmy skazani na lubuskich inżynierów budownictwa. Z kolei wy nie, bo macie jeszcze sektor prywatny – możecie pracować dla niego. Bez waszej pracy, umiejętności żadna inwestycja by się nie wydarzyła. To truizm, ale trzeba być tego świadomym i o tym przypominać. Szczególnie w sytuacji – nie wiem, czy tak jest, proszę o potwierdzenie, mam tę informację od inż. dra Pawła Urbańskiego, z którym współpracowałem, a który kształci inżynierów na UZ – gdy o fachowców w branży budowlanej jest coraz trudniej. Bez dobrze wykształconej kadry, w odpowiedniej liczbie, wszystkie nasze plany będą trudniejsze do zrealizowania. Zatem życzę, abyście mieli siłę do pracy i energię dla mobilizowania młodzieży do nauki, uprawiania tego zawodu. Tym bardziej, że nie są to tylko piękne inwestycje, ale i ogromna odpowiedzialność za to, co będzie służyło użytkownikom przez lata – podkreślił.
Marszałek Ciemnoczołowski zwrócił też uwagę, że lubuskie jest w historycznym momencie, bo po raz pierwszy od wojny zrealizowane będą wszystkie oczekiwane mosty na Odrze. Przez 60, nawet 70 lat nic w tym zakresie się nie działo. – Budowa Milska, teraz Pomorsko – najdroższa inwestycja samorządu województwa, z udziałem pana prezydenta Zielonej Góry, za prawie ćwierć miliarda złotych. W tej kadencji kolejny most w Nowej Soli oraz finał projektu w Połęcku. Do tego dwa obiekty na Noteci – w Santoku i Gościmcu. Ponadto dziesiątki kilometrów wyremontowanych i wybudowanych dróg z obwodnicami – to są miliardy przeznaczone na inwestycje. Należy też powiedzieć o szpitalach. Patrząc tylko na lecznice w Zielonej Górze i Gorzowie – w ostatniej dekadzie każdy z nich przeznaczył około 1 miliarda złotych na modernizacje. Są też oczywiście mniejsze inwestycje – nie sposób ich wszystkich wyliczyć… – wskazał gość Dnia Budowlanych.
Marszałek liczy na dalszą owocną współpracę – zaznaczył, że ona już jest, szczególnie w ostatnim czasie, za co serdecznie podziękował przewodniczącemu Porębie. Zadeklarował, że Izba może liczyć na samorząd województwa w każdym aspekcie promocji zawodu. Popularyzacja profesji i całej branży budowlanej jest w interesie władz regionu. Przy okazji Budowlanego Święta podziękował również sponsorom wspierającym samorząd zawodowy inżynierów budownictwa.
Jesteście kreatorami rzeczywistości
Z kolei Tomasz Nestorowicz, wicewojewoda lubuski reprezentujący wojewodę Marka Cebulę, skierował uwagę na przyszłość i perspektywę rozwoju. Wskazał na infrastrukturę hydrologiczną. – Tak jak zaczyna brakować nam inżynierów budownictwa, tak też mocno odczuwamy deficyt fachowców w dziedzinie, która może niebawem okazać się niezwykle ważna z punktu widzenia naszego województwa. Mam na myśli zmiany klimatyczne. Z jednej strony zmagamy się z powodziami, z drugiej funkcjonujemy w ramach permanentnej suszy. Rozwiązaniem problemu mogą się okazać różnego rodzaju inwestycje i rozwiązania hydrologiczne. Być może lubuskie okaże się przestrzenią do działań eksperymentalnych w tej dziedzinie… Ale aby ten program zakończył się sukcesem, musi zafunkcjonować to, co już dziś wskazywał i przewodniczący Izby, i marszałek czyli popularyzacja zawodu. Niestety w świadomości społecznej gdzieś umyka, że to właśnie państwo – inżynierowie budownictwa – jesteście kreatorami rzeczywistości, w której nam przychodzi żyć i na co dzień funkcjonować. To przecież od was zależy jak wyglądają obiekty użyteczności publicznej, czy drogi są bezpieczne itd. Tymczasem gdzieś ciągle jesteście w cieniu. Jak to bywa w handlu, podstawą sukcesu jest reklama – sądzę, że jeżeli sami się nie będziecie chwalić swoją pracą to będzie problem z pozyskiwaniem następców. Etos zawodu sam się nie zbuduje – należy podkreślać wszędzie jego atrakcyjność, aby nowe pokolenie chętnie przejmowało od was pałeczkę – podsumował.
Wicewojewoda na koniec odczytał list wojewody z podziękowaniami z okazji święta dla lubuskiej branży budowlanej.
Krok w stronę rozwoju LOIIB
Z kolei w swojej wypowiedzi Marcin Pobierowski, prezydent Zielonej Góry na początku wspomniał o wielu latach pracy w Izbie, w jej komisjach. Także jest inżynierem budownictwa związanym z samorządem zawodowym. – Połączyliśmy działania, poukładaliśmy kluczowe sprawy i dziś idziemy w jednym kierunku. Widać tego materialne efekty. Gratuluję przewodniczącemu Wojtkowi Porębie podjętych decyzji, gratuluję wyborów, również wiceprzewodniczącym izby. Nie mam wątpliwości, że został wykonany ogromny krok w stronę rozwoju LOIIB – zaznaczył.
Prezydent Zielonej Góry podkreślił rolę inżynierów w odpowiedzialnym gospodarowaniu funduszami samorządowymi – miejskim, gminnymi, wojewódzkimi. Także rolę w kształtowaniu przestrzeni, urzeczywistnianiu wspólnych pomysłów. Podziękował za poświęcenie i pracę.
Duma, prestiż i wizerunek
Piotr Woźniak, sekretarz prezydium PIIB przekazał pozdrowienia i gratulacje od prezes krajowej rady Izby. Przypomniał słowa prezesa Dobrzenieckiego, że lubuski samorząd zawodowy inżynierów jest wzorem dla pozostałych okręgów, jak może działać środowisko i jak może podnosić swoją rangę. Zauważył też, że są takie dni kiedy nie mówimy o terminach, przepisach, odbiorach a mówimy o nas samych – to właśnie święto budowlanych. Wspomniał również o trzech słowach, które mają być osią świętowania i określeniem istoty Izby – duma, prestiż i wizerunek. – Brzmią podobnie, ale każde ma osobne tłumaczenie. Duma jest tym, co czujemy sami – nikt nam jej nie może dać, ale też nikt nam jej nie może zabrać. Rodzi się gdy patrzymy na to, co zbudowaliśmy. Prestiż to odpowiedzialność za swoją pracę, za jakość, trwałość budów, bezpieczeństwo użytkowników. Wizerunek z kolei jest tym, co widzą ci, co nas nie znają – człowiek, który mija plac budowy nie widzi inżyniera, widzi ogrodzenie lepsze lub gorsze, odczuwa hałas i w każdym przypadku mówi o utrudnieniach związanych z budową. Dlatego wizerunek buduje się nie jednym plakatem, jedną informacją, ale tysiącem rozmów – z sąsiadem, inwestorem, dziennikarzem, też uczniem technikum czy liceum, któremu można przekazać hasło: buduj z nami! Każdy z nas w rozmowach jest ambasadorem tego zawodu i musi o nim mówić dobrze, zapraszać do podjęcia tego tematu. Jednak żadna kampania nie zastąpi tego, co my musimy sami zrobić, przy tym obdarzać się szacunkiem – podkreślił.
Przypomnijmy, lubuskiemu świętowaniu towarzyszyło m.in. wręczenie odznaczeń i nagród – w części nieoficjalnej, także pokazy alpinistyczne – a jego zwieńczeniem był grill integracyjny oraz wieczorny bal lubuskich inżynierów.
