Przedstawiciele lubuskich władz z uznaniem mówili o działaniach samorządu zawodowego inżynierów budownictwa. Podobne opinie podczas Dnia Budowlanych w Mierzęcinie kierowało do nich środowisko naukowe, czy goście z innych okręgowych Izb.
Lubuscy inżynierowie budownictwa 4 września uroczyście świętowali Dzień Budowlanych – oficjalną część wypełniły wystąpienia zaproszonych gości. Podziękowania i życzenia na ręce inżynierów trafiły od marszałka województwa – Sebastiana Ciemnoczołowskiego, wicewojewody lubuskiego – Tomasza Nestorowicza, prezydenta Zielonej Góry – Marcina Pobierowskiego czy sekretarza prezydium PIIB – Piotra Woźniaka. Ich słowa już przytoczyliśmy na LOIIB INFO, ale nie tylko oni docenili trud budowniczych z lubuskiego…
Jedyna taka sytuacja w Polsce
Dr hab. inż. Beata Nowogońska, dyrektor Instytutu Budownictwa UZ zwróciła uwagę zebranych na fakt, że kształcenie inżynierów budownictwa w lubuskim odbywa się tylko w jednym miejscu – na Uniwersytecie Zielonogórskim.
– W mijającym już roku akademickim otrzymaliśmy dwie oceny. Mieliśmy ocenę Państwowej Komisji Akredytacyjnej. W jej skład wchodziły oceny programu studiów, laboratoriów, nas czyli pracowników czy dobrze kształcimy… Otrzymaliśmy wynik maksymalny, najlepszy jaki mogliśmy dostać. Byliśmy też oceniani pod względem naukowym – w lipcu w całej Polsce ukazały się wyniki ewaluacji działalności naukowej, także dla wszystkich dyscyplin. Otrzymaliśmy kategorię B+. Najlepsza to A, kolejna w hierarchii to B+ oraz C. Kategorię A otrzymało kilka uczelni w Polsce. B+, taką jaką my otrzymaliśmy w Zielonej Górze, ma też budownictwo m.in. na Politechnice Wrocławskiej czy Łódzkiej. Utrzymujemy prawa nadawania stopnia doktora i doktora habilitowanego. Na uczelni poza działalnością naukową, dydaktyczną prowadzimy również działalność organizacyjną – przygotujemy dwie duże konferencje krajowe: konstrukcje zespolone oraz renowacje budynków. Obie są wysoko oceniane przez środowisko naukowe. W ostatnim czasie współorganizatorem tych konferencji jest również LOIIB. To jedyna taka sytuacja w Polsce gdzie samorząd zawodowy inżynierów budownictwa wraz Instytutem przygotowują wspólnie konferencje naukowe. Środowisko naukowe w kraju chwali taki pomysł. Nasza Lubuska Okręgowa Izba wspiera Instytut Budownictwa, wspiera studentów – za to szczególnie chcę podziękować przewodniczącemu. Cieszę się, że ta współpraca jest na wysokim poziomie. Co więcej, co chwilę mam dowody na to, że jest coraz lepsza. Serdecznie dziękuję.
Izba wspaniale łączy
Prof. dr hab inż. Adam Wysokowski, przewodniczący Związku Mostowców RP zaznaczył, że od kiedy został przewodniczącym Związku Mostowców podkreśla, że niezwykle cieszy się z faktu, że mosty jako konstrukcje należą do Izby.
– Nie zawsze tak było. Uważam, że to bardzo ważny element budownictwa… Mamy obiekty inżynierskie, mamy obiekty na kolei nazywane inżynieryjnymi. Budujemy i modernizujemy coraz więcej tuneli, linii kolejowych, nie mówiąc już o budowie i poprawianiu parametrów dróg, autostrad, dróg szybkiego ruchu. Izba wspaniale – mówię to absolutnie szczerze i bez żadnej przesady – łączy wszystkich uczestników procesu inwestycyjnego. Modernizujemy linie kolejowe, przed sobą mamy budowę kolei dużych prędkości. Jako związek Mostowców RP pomagamy w tym zakresie – moją oddolną inicjatywą jest apel, abyśmy z koleją zeszli z nasypów i korzystali z estakad. 640 kilometrów nasypów w Polsce?! Proszę państwa! W ten sposób zamkniemy Polskę – podzielimy ją na skrawki. Poprosił mnie minister Malepszak, żebym to opisał w jakimś dobrym czasopiśmie – pomógł w działaniach. Staram się nagłośnić niebezpieczeństwo tego rozwiązania.
Jesteśmy tu w gronie inżynierów – my tą rzeczywistość mamy polepszać. Dlaczego tak późno o tym rozmawiamy? Takie rozwiązania powinniśmy planować dużo wcześniej. Mam nadzieję, że wiele z prezentowanych ostatnio rozwiązań uda się wprowadzić do projektów. Liczę na to, że kolej będziemy budować podobnie jak w Chinach. Tam wybudowano 70 procent wszystkich linii kolejowych dużych prędkości na świecie – powinniśmy z tych doświadczeń korzystać. Oczywiście nie wprost, bo tak się nie da. Dobre rozwiązania stosują też Niemcy, Emiraty Arabskie, Bangladesz. Wszędzie tam budowy są realizowane właśnie na estakadach.
Prof. Wysokowski przypomniał też, że wiele jest do zrobienia w sprawach dziedzictwa. – Obiekty inżynieryjne, drogi itd. to nasz dorobek. Dorobek pokoleń. Musimy o niego właściwie zadbać. Na wielu konferencjach, spotkaniach – ostatnio dla lubuskiej konserwator zabytków – prowadzę szkolenie, wygłaszam referat o tym, jak postrzegam sprawy pod kątem mostowym, jak możemy połączyć siły dla utrzymania bezpieczeństwa na tego typu obiektach i zarazem utrzymać je w eksploatacji.
Rola inżyniera?
Marcin Ogorzałek, dyrektor Zarządu Dróg Wojewódzkich w Zielonej Górze – od kilkunastu lat członek LOIIB – wspomniał, że w 2007 roku otrzymał uprawnienia budowlane do budowania obiektów mostowych. Przez wiele lat uczestniczył jako wykonawca w procesie inwestycyjnym. Aktualnie reprezentuje marszałka województwa jako inwestor – zarządca drogowy w ramach ZDW.
– Z tego punktu mamy dosyć szerokie spojrzenie na proces inwestycyjny. Na to w jaki sposób kreujemy inwestycje, w jaki sposób się do nich przygotowujemy i jaka rolę – niezwykle ważną – odgrywa w tym procesie inżynier. Tak jest na każdym etapie: projektowania, planowania, przygotowania i realizacji inwestycji. Widzimy też, jak bardzo ważna jest współpraca. Jak ważne jest to, abyśmy zatrzymali się czasami i pomyśleli o tym, jak nasza codzienna praca wpływa na działania innych uczestników tego procesu. Chciałbym też zwrócić uwagę na niezwykle ważny element, czyli administrację architektoniczno-budowlaną aktywnie uczestniczącą w procesie inwestycyjnym – pani dyrektor wydział infrastruktury LUW Katarzyna Kis jest z nami, także lubuski inspektor nadzoru budowlanego Robert Lacroix. To osoby, które odgrywają kluczową rolę w tym procesie. Dbajmy o to wspólnie, aby nasze realizacje były trwałe, bezpieczne i służyły pokoleniom.
Przyjeżdżam tu z ogromną przyjemnością
Mirosław Boryczko, wiceprzewodniczący Okręgowej Rady Małopolskiej OIIB:
– Reprezentuję przewodniczącego rady Małopolskiej Okręgowej Izby Inżyniera Budownictwa – prof. Filipa Pachlę. Kiedy na wrześniowym prezydium przewodniczący zaproponował mi, abym reprezentował jego osobę tu, w izbie lubuskiej, przyjąłem to z ogromną przyjemnością. To dlatego, że w poprzednich kadencjach byłem przewodniczącym rady i zawsze starałem się na waszym święcie być. Przyjeżdżam tu z ogromną przyjemnością… Przez to, że jestem tu regularnie od kilku lat mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że jest to izba najprężniej rozwijająca się w Polsce. Naprawdę, to co robicie jest godne pochwały. Ale to uznanie nie tylko dla kolegi pana przewodniczącego – przecież na to pracuje cały zespół osób zaangażowanych w organach, w biurze. Druga sprawa godna gratulacji to umiejętność współpracy. To dotyczy kręgów samorządu zawodowego, ale też w ramach forum zawodów zaufania publicznego w lubuskim. Ponadto na uwagę zasługuje współpraca z samorządem województwa – to jest coś, czego nie obserwuje się w innych regionach, przynajmniej z mojego punktu widzenia. I jeszcze coś. Jesteśmy w Dobiegniewie – to szczególne dla mnie miejsce. W 1939 roku mój dziadek jako dowódca 8 pułku artylerii ciężkiej spod Warszawy został zabrany do niewoli tutaj, do Oflagu II C Woldenberg. Wiele razy tu przyjeżdżałem i zawsze z wielkim rozczarowaniem patrzyłem na to, jak wyglądają pozostałości po obozie. Co teraz się stało? Ta odmiana robi wielkie wrażenie – coś fantastycznego. Dziękuję władzom województwa, że doprowadziliście obiekt do takiego stanu. Jest w nim piękne muzeum, które można z przyjemnością odwiedzać. A skoro już jestem przy moim dziadku, to nie mogą pominąć faktu, że od małego chodziłem z nim na żużel. Dlatego ziemia lubuska od zawsze kojarzy mi się z tymi derbami pomiędzy Falubazem a Stalą. Z wielką przyjemności oglądam te wasze zmagania – to zawsze żużel na najwyższym poziomie. Przyjeżdżam na gościnną ziemie lubuską także dlatego, bo to przepiękny region kraju – cudowne lasy i jeziora. Oby mi było dane jak najdłużej państwa tu odwiedzać.
Nie ma budowli bez dobrych fundamentów
Katarzyna Świtalska, wiceprzewodnicząca Organizacji Pracodawców Ziemi Lubuskiej:
– Spotykają się tu dziś ludzie, którzy doskonale rozumieją, że biznes to nie tylko pieniądz, inwestycja, liczba – to także przede wszystkim ludzie, zaufanie, relacje. Dlatego tu jesteśmy. Jako OPZL doskonale rozumiemy, że do prowadzenia biznesu potrzebni są ludzie i te wszystkie kwestie, które wymieniłam. Jesteśmy jedną z największych organizacji w województwie zrzeszającą lubuski biznes, przedsiębiorstwa – naszym celem jest integrowanie, budowanie przedsiębiorczości. A państwo jako reprezentujący branżę budowlaną jesteście świetnym przykładem przedsiębiorczości, bo to wy budujecie nasz region – i dosłownie, i w przenośni. Korzystając z okazji, dziękuję za zaproszenie i życzę wszystkiego, co najlepsze – świetnych kontraktów, świetnych relacji, udanego spotkania. Na koniec: nie ma dobrej budowli bez dobrych fundamentów, a biznesu bez dobrych ludzi.
…
Przypominamy szczególnie wyróżnionych inżynierów podczas oficjalnej uroczystości Lubuskiego Dnia Budowlanych 2026, 4 września w Pałacu Mierzęcinie.
Złotą Odznaką Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa zostali uhonorowani:
prof. dr hab inż. Adam Wysokowski
dr hab. inż. Jacek Korentz
mgr inż. Bogdan Radny
oraz Srebrną: Andrzej Pogorzelski
nagrodzeni w corocznych konkursach:
Lubuski Inżynier Roku 2026 – Karol Malinowski
Budownictwo w Obiektywie 2026 – Artur Juszczyk
Przyjaciel Izby 2026 – Laboratorium Budowlane Sp. z o.o. Maciej Lutkowski
Przyjaciel Izby 2026 – Eurobud Sp. z o.o. Grzegorz Fornalczyk
